A, to wiesz, ona tego zabitego szofera, moje dziecko. Przysza do Wacka, bo sobie przypomniaa nazwisko jakiego inyniera, ktry chodzi razem do szkoy z tym, co go Wacek posdza .. Oj, naprawd, mamusiu, dziwi si temu Wackowi. Uczepi si tej sprawy, wymyli jak historyjk z bogu ducha winnym czowiekiem .. No widzisz, jemu si zdaje wci, e to ten zabi. 